2010_day5

Day 5

Trasa na dzisiaj:

Tego dnia zamiezalizmy przejechac przez przelecz {Colle del Nivolet}
Niestety trzeba bylo do niej dojechac prawie 200km
I juz byla dyskusja czy warto czy nie warto.
Na szczescie udalo mi sie przekonac wiekszosc do pojechania i nie pozalowali.
Chyba zgodnie uwazamy ze to najciekawsza przelecz jaka widzielismy nie tylko w czasie
tej podrozy ale i poprzednich.
Niestety dojazd byl czesciowo autostrada jakies 80km i tam bylo ok bo
szybko i wialo, ale na krajowych drogach poza gorami ugotowalismy sie.
Juz po zwiedzeniu przeleczy okolo 18 w Turynie bylo 37 stopni. Dzien zakonczylismy
na przeleczy pomiedzy Wlochami, a Francja "Col du Mt Cenis"
Spalismy tam w niezlym hotelu – jeszcze wiekszy Gierek niz w Szwajcarii 😉

No to startujemy i pierwsze 80km autostradami – za jedyne 12E

01 02 03 04

I tu powoli zaczyna sie przelecz

05 06

Po drodze piekne, czyste i bardzo zimne jezioro.
Troche glupio byc w skorach miedzy rozneglizowanymi
amatorami opalenizny.

07 08 09 10 11 12 13 14 p01 p02 p03 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26

Postoj w okolicach calkiem sporej zapory

27 28 29 30 31 32 33 p04 p05 p06 p07 34

Chylimy czola przed tymi panami
motocykle sie troche meczyly na podjazdach …

35 36 37 38 39

A tu chyba nie trzeba komentowac

40 41 p10 p11 42 d01 d02 d03 d04 d05 43 44 45 46 47 48 49 p08 p09 50 51

I jestesmy na gorze

52 53

W drodze powrotnej male co nieco

54 p12 p13 p14 p15

Szybka naprawa – zniknelo zasilanie w nawigacji.

Po szybkim troubleshootingu okazalo sie, ze przewod od
masy jakos sie odlutowal. Po 10 minutach jechalismy juz
dalej z dzialajaca nawigacja.

55 56

Tu dopada nas +37 ratujemy sie klimatyzacja
w McDonalds …

57 58

Na nocleg ladujemy na przeleczy pomiedzy Wlochami a Francja
Bardzo bardzo pozny gierek.

59 60 61 62 63 64 65 66 67

Wieczorna kuracja….

68 p16 69 70

Previous Day            Next Day