2017_Day4

Dzień 4

Trasa dnia – około 375km

W filmowym skrócie

Jest szansa, że nie będzie lało

Ogrodowe art deco

Kawa po bośniacku jest OK – mocna  🙂

No i tym razem śniadanie również było bardzo ok

To coś słodkiego – bardzo słodkiego, zapomniałem jak się nazywa ale 300% cukru w cukrze…

Po drodze w kierunku do Srebrenicy odwiedzamy monastyr z 1300-któregoś

Jakieś potureckie pozostałości na ścianach

I miły pop prawosławny zaprasza nas na niedzielną kawę

Nagadaliśmy się przede wszystkim rękami ale było miło

Kolejni bohaterowie….

Wjeżdżamy do Serbii – tam nie trzeba zielonej karty, bo ta Wojtkowa

kupiona za 20E działa tylko w BiH

Zupełnie inny kraj, jednak w nim również drogi nagle znikają

Po małej pętli w  Serbii wracamy do BiH – kierujemy się do Srebrenicy

Chciałem to miasto o tragicznej historii zobaczyć. Dla zainteresowanych

polecam książkę "Jak byś kamień jadła" http://lubimyczytac.pl/ksiazka/39631/jakbys-kamien-jadla

Tu w 4 dni zabito ponad 8000 mężczyzn muzułmańskich od wieku zero do starców troche ponad 20 lat temu…

W Srebrenicy się rozpadało

Nie dość, że się rozpadało to z drogi asfaltowej zrobiła się czerwona szutrowa breja

Może i dobrze, że padało bo kurz by nas chyba udusił.

Piknikujemy w jakiś ruinach bo pada…a jestęśmy in the middle of nowhere

Ale są i poziomki świeże i ślimak na deser 🙂

A tak właśnie płynnie drogi przechodzą z asfaltowych w szutr

Znowu lekko się pobrudziliśmy….

Zmęczeni deszczem lądujemy w nowo wybudowanym hotelu w zakolu rzeki

Jest i basen i jacuzzi 🙂 z małym ale …

Lekkie mycie klunkrów, raczej opłukanie z błota…

Śpi z nami "Prawo Jazdy"

No i basem i jacuzzi

Niestety zepsuł się piec i woda w basenie i jacuzzie lodowata.

Jedynie pod prysznicem było ciepło…

RoundRobin pod prysznicem z gorącą wodą:

Dzisiaj kolacja self made

Znowu śpi…z takim towarzystwem

Filmowe podsumowanie dnia.

Kamera Seby:

Kamera GraDzika:

Part 1

Part 2

Previous Day                  Next Day